Czego rodzice mogą nauczyć się od kosmonautów?

Czego rodzice mogą nauczyć się od kosmonautów?
Ciągły stres, zaburzenie rytmu dobowego, nieregularny i przerywany sen. Jest to jedna z cech pracy kosmonauty, ale jakże bliska nam rodzicom.

To jak wygląda nasz rodzicielski „etat” jest w głównej mierze zależne od tego, jakie jest nasze dziecko. Każdy z nas ma zupełnie różne doświadczenia, ale jeśli miałbym wymienić coś, co nas łączy, to zdecydowanie byłoby to niewyspanie. W szczególności początki naszej przygody dają mocno w kość. Niemowlę woła jeść co trzy godziny, potem pojawiają się kolki. Po pewnym czasie szkrab zaczyna przesypiać całe noce, a my zachwyceni zapomnianym już stanem wyspania nagle dostajemy kolejny cios – ząbkowanie. 

Dzisiaj myślę, że powinienem przynajmniej raz w tygodniu zanosić moim rodzicom bombonierkę w podziękowaniu, że mnie nie udusili w tym okresie. Nie wiem ile decybeli generuje moje dziecko, ale dźwięk bywał tak głośny i przenikający, że po cichu prosiłem, by mnie ktoś zastrzelił. W takich momentach zastanawiasz się, co jest grane. Czy to zęby, brzuch czy może jest głodny? Całkiem niedawno spędziłem z synkiem całą noc na masażu brzucha. Kiedy tylko przestawałem, zaczynał krzyczeć jeszcze głośniej niż wcześniej. W pewnym momencie zasnął, więc odłożyłem go do łóżeczka. Spojrzałem na zegarek, umyłem zęby, ubrałem się i wyszedłem do pracy. Była już siódma.

Jak NASA pomaga niewyspanym rodzicom?

Zdrowy sen powinien trwać około 8h. Z doświadczenia wiem, że przy małym dziecku taką ilość zdobywa się czasami podliczając godziny snu z całego tygodnia. To mocno odbija się na naszym samopoczuciu i efektywności w pracy. Z pomocą przychodzą nam drzemki. Krótkie drzemki są w stanie zastąpić sen w sytuacjach stresowych. Zdarzały się sytuacje, w których piloci spali poniżej 3h na dobę i funkcjonowali na poziomie podobnym do stanu normalnego. Drzemki często są uważane jako objaw lenistwa lub rozrywkowego trybu życia. Jako młody rodzic nie zostaniesz posądzony o nic z tych rzeczy. Jesteśmy z góry usprawiedliwieni. Gdy ktoś zobaczy u nas wory pod oczami i ziewanie częstsze niż przychodzące wiadomości na firmowym mailu, usłyszymy jedynie: „co tam tatuś? Chciałeś to masz” – wersja od singli lub „Teraz to jest nic. Małe dziecko, mały problem, duże dziecko du…” STUL DZIUB! Skutki niewyspania odbijają się nie tylko na wydajności, ale także na kontrolowaniu własnych emocji. To dlatego kłótnie z drugą połówką są raczej standardem niż wyjątkiem. 

NASA we współpracy z National Space Biomedical Research Institute przeprowadziła badania na temat snu polifazowego. Astronauci, którzy nie mogli spać 8h z powodu zmieniających się warunków, szukali różnych sposobów, by zachować koncentrację. Na podstawie rezonansu fMRI, obrazującego pracę mózgu, specjaliści z NASA uzyskali zdumiewające wyniki, na podstawie których ustalili optymalny czas drzemki. Dokładnie 26 minut. Tyle snu wystarczy do zwiększenia czujności o 54%, a wydajności pracy o 34%. Inną ważną wiadomością jest to, że drzemka nie powinna być dłuższa niż 30 minut, ponieważ prowadzi to do wejścia w stan snu głębokiego, co przyniesie zupełnie odwrotny efekt. Obudzimy się zdezorientowani i paradoksalnie jeszcze bardziej zmęczeni, niż byliśmy. Dla najlepszego efektu, drzemki powinniśmy ucinać o tych samych porach dnia. Na przykład zaraz po powrocie z pracy, ale jeszcze przed zjedzeniem obiadu. Warto zaopatrzyć się w opaskę na oczy, która pozwoli nam szybciej wejść w regenerujący sen. 

A Wy jak radzicie sobie ze zmęczeniem? Ja do tej pory stosowałem strategię o kryptonimie K.A.W.A., ale chyba zacznę robić sobie drzemki. W końcu, kto nie chciałby być jak astronauta 🙂

Please follow and like us:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Powrót do góry